9–15 sierpnia 2026

Rowerowa wyprawa na Mazury

Interaktywne mapy, zdjęcia i wspomnienia z wyjazdu Chorzowskiego Klubu Rowerowego. Każdy dzień ma osobną relację, a pełny opis znajdziesz bezpośrednio pod jego mapą.

7dni wyprawy
8interaktywnych map
1mazurska przygoda

Dzień po dniu

Relacja z wyprawy

Każdy dzień ma osobny blok. Najpierw mapa i przyciski, a bezpośrednio pod nimi pełny opis danego etapu. Dzień 4 został rozdzielony na Wilczy Szaniec i Mamerki.

Prolog9.08.2026

Mazury 2026 – Prolog

44 km na rozgrzewkę i pierwsza mazurska przygoda jeszcze przed właściwą trasą.

🚴 MAZURY 2026 – PROLOG

Zanim ruszyliśmy na właściwą mazurską trasę, był jeszcze mały prolog. Razem z naszym niezawodnym kierowcą Jurkiem o poranku zapakowaliśmy rowery do busa i ruszyliśmy w stronę Rucianego-Nidy.

Na miejscu przesiedliśmy się już na dwa kółka i tego dnia pokonaliśmy około 44 km. Plan był całkiem niezły… tylko wykonanie trochę gorzej. 😄

Na prom dotarliśmy około godzinę za późno. Ostatni kurs odpłynął o 17:50, więc pozostało nam tylko popatrzeć na drugą stronę i pogodzić się z tym, że Mazury już pierwszego dnia postanowiły trochę pokrzyżować nam plany. 😂⛴️

Ale przecież właśnie z takich sytuacji później najlepiej się wspomina wyjazdy. 😉

Prolog zaliczony – 44 km w nogach, a właściwa przygoda dopiero miała się zacząć!

Wyjazd zrealizowany przy wsparciu Miasta Chorzów w ramach zadania "Turystyka rowerowa dla każdego 2026"

Dzień 110.08.2026

Wojnowo, Krutyń i Kadzidłowo

Pierwsza pełna mazurska pętla – około 53 km przez lasy, wsie i miejsca pełne historii.

🚴‍♂️ Dwa wakacyjne dni sierpnia spędziliśmy rowerowo w rejonie Rucianego - Nida

Mazury 2026 – dzień pierwszy! 🌲☀️

Przed nami była piękna trasa przez lasy, mazurskie wsie i miejsca pełne historii.

Pierwszym ważnym punktem na trasie było Wojnowo, gdzie zatrzymaliśmy się przy cerkwi Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny, a następnie odwiedziliśmy niezwykle klimatyczny Klasztor Starowierców nad Jeziorem Duś.

Dalej ruszyliśmy w kierunku Krutyni – jednej z najbardziej znanych miejscowości na Mazurach. Po drodze i w okolicy Krutyni mogliśmy podziwiać piękno mazurskiej przyrody, mijając m.in. charakterystyczne pomniki przyrody oraz okolice rezerwatu Zakręt.

Kolejnym przystankiem było Kadzidłowo, gdzie zatrzymaliśmy się w rejonie Osady Kulturowej i Parku Dzikich Zwierząt. To miejsce idealnie wpisuje się w klimat Mazur – cisza, las, przyroda i tradycyjna zabudowa.

Po całym dniu kręcenia wróciliśmy do Rucianego-Nidy, zamykając pierwszą pętlę naszej wyprawy.

🚴 Na liczniku: około 53 km!

Było zwiedzanie, były mazurskie lasy, piękne widoki i oczywiście mnóstwo kilometrów na dwóch kółkach. A to dopiero pierwszy dzień! 😎🚴‍♀️🌲

#ChorzowskiKlubRowerowy #Mazury2026 #Mazury #RoweremPrzezMazury #RucianeNida #Wojnowo #Krutyń #Kadzidłowo #RowerowaPrzygoda #MiastoChorzów

Wyjazd zrealizowany przy wsparciu Miasta Chorzów w ramach zadania "Rowerowa przygoda - turystyka rowerowa dla każdego"

Dzień 211.08.2026

Popielno, prom w Wierzbie i Mikołajki

Jedna z najbardziej urozmaiconych tras wyjazdu – około 58 km, koniki polskie, prom i Mikołajki.

🚴‍♂️ Mazury 2026 – dzień drugi! 🌲⛵🐴

Drugiego dnia naszej mazurskiej wyprawy ponownie ruszyliśmy z Rucianego-Nidy. Tym razem obraliśmy kierunek na północ, a przed nami była jedna z najciekawszych tras całego wyjazdu.

Pierwszym charakterystycznym miejscem na naszej drodze była Śluza Guzianka, skąd ruszyliśmy dalej przez mazurskie lasy w kierunku Popielna.

🐴 W Popielnie zatrzymaliśmy się przy Stacji Badawczej Polskiej Akademii Nauk, słynącej przede wszystkim z hodowli konika polskiego. To zdecydowanie jeden z ciekawszych przyrodniczych punktów naszej trasy.

Z Popielna pojechaliśmy do Wierzby, gdzie na rowerzystów czekała atrakcja zupełnie innego rodzaju – przeprawa promem linowym przez jezioro Bełdany. 🚴‍♂️⛴️🚴‍♀️ Sam przejazd rowerami promem był już sporą atrakcją!

Po drugiej stronie jeziora ruszyliśmy dalej do Mikołajek. Tutaj zrobiliśmy dłuższą przerwę na zwiedzanie miasta – przejechaliśmy i przespacerowaliśmy się po promenadzie, odwiedziliśmy okolice Placu Wolności i mikołajskiego rynku, oczywiście nie zabrakło też chwili na odpoczynek w tym jednym z najbardziej znanych mazurskich miasteczek. ⛵☀️

Droga powrotna prowadziła już drugą stroną jeziora Bełdany. Z Mikołajek ruszyliśmy przez Iznotę, następnie Kamień i Wygryny, skąd wróciliśmy do Rucianego-Nidy, zamykając piękną mazurską pętlę.

🌲 Lasy Puszczy Piskiej, koniki polskie, prom przez Bełdany, Mikołajki, jeziora i mnóstwo pięknych widoków – drugi dzień zdecydowanie miał wszystko, czego można oczekiwać od rowerowej wyprawy po Mazurach!

🚴 Na liczniku tego dnia: około 58 km!

A przed nami były jeszcze kolejne kilometry i kolejne mazurskie przygody! 😎🚴‍♀️🌲

#ChorzowskiKlubRowerowy #Mazury2026 #Mazury #RoweremPrzezMazury #RucianeNida #Popielno #Wierzba #Mikołajki #JezioroBełdany #PuszczaPiska #RowerowaPrzygoda #MiastoChorzów

Wyjazd zorganizowany przy wsparciu Miasta Chorzów w ramach zadania "Rowerowa przygoda - turystyka rowerowa dla każdego"

Dzień 312.08.2026

Śniardwy, Nowe Guty i prawie 100 km

Najbardziej intensywny etap – około 98 km z Rucianego-Nidy do drugiego miejsca noclegowego nad Jeziorem Żabinki.

🚴‍♂️ Mazury 2026 – dzień trzeci! 🌲🌊☀️

Trzeci dzień naszej mazurskiej wyprawy zapowiadał się zdecydowanie bardziej wymagająco. Tym razem nie planowaliśmy pętli z powrotem do Rucianego – przed nami był długi etap na północ i prawie 100 kilometrów jazdy, którego celem było dotarcie do naszego drugiego miejsca noclegowego. 💪🚴‍♀️

Rano wyruszyliśmy z Rucianego-Nidy, kierując się na wschód, a następnie na północ w stronę Śniardw.

Po drodze dotarliśmy do Kwiku, gdzie zrobiliśmy dłuższą przerwę, a następnie ruszyliśmy w stronę Nowych Gutów.

🌊 W Nowych Gutach obowiązkowym punktem była wieża widokowa, z której mogliśmy spojrzeć z góry na ogromne Śniardwy. Przy takich widokach zdecydowanie warto było zejść na chwilę z rowerów!

Kolejnym przystankiem było Okartowo, gdzie zatrzymaliśmy się przy zabytkowym kościele pw. Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny. ⛪

Dalej ruszyliśmy na północ. Jednym z najbardziej charakterystycznych miejsc na trasie okazała się Marcinowa Wola, gdzie spotkaliśmy naprawdę ogromną liczbę bocianów. 🐦 Wiele z nich miało tam swoje gniazda, więc przez chwilę można było odnieść wrażenie, że trafiliśmy do prawdziwej bocianiej wioski. To zdecydowanie jeden z obrazków tego dnia, który zostanie nam w pamięci!

Dalej przejechaliśmy m.in. przez okolice Wierciejek, Staświn i Kąpa, pokonując kolejne kilometry wśród mazurskich pól, lasów i jezior.

Końcówka trasy prowadziła przez okolice Kruklanek, dalej przez Jeziorowskie, aż w okolice Żabinki nad Jeziorem Żabinki.

To właśnie tam znajdowało się nasze drugie miejsce noclegowe i po niemal całym dniu jazdy mogliśmy wreszcie zakończyć trzeci etap naszej mazurskiej wyprawy. 🌲🌊🏡

🚴 Na liczniku tego dnia: około 98 km!

Śniardwy, wieża widokowa, zabytki, całe mnóstwo bocianów, mazurskie wsie, lasy, jeziora i niemal setka kilometrów w nogach – zdecydowanie był to jeden z najbardziej intensywnych dni naszej wyprawy. 😎💪

Zmęczeni? Trochę…

Zadowoleni? Bardzo! 😁🚴‍♂️🚴‍♀️

Wyjazd zorganizowany przy wsparciu Miasta Chorzów w ramach zadania "Turystyka rowerowa dla każdego 2026"

Dzień 4 · Wilczy Szaniec13.08.2026

Wilczy Szaniec – dzień bez rowerów, ale nie bez kilometrów

Pierwsza część historycznego dnia – zwiedzanie dawnej kwatery głównej Adolfa Hitlera w Gierłoży.

Mazury 2026 – dzień czwarty! Bez rowerów, ale zdecydowanie nie bez kilometrów! 😁

Po trzech dniach spędzonych na dwóch kółkach przyszedł czas, żeby dać trochę odpocząć rowerom. 🚴‍♂️❌ Tym razem naszym środkiem transportu został bus, a za kierownicą – nasz niezawodny kierowca Jurek! 😎🚌

Pierwszym celem był Wilczy Szaniec w Gierłoży – dawna główna kwatera Adolfa Hitlera na froncie wschodnim. W samym środku mazurskiego lasu mogliśmy zobaczyć pozostałości ogromnego kompleksu, który w czasie wojny tworzyło około 200 różnych obiektów.

Spacerowaliśmy pomiędzy potężnymi, wysadzonymi żelbetowymi bunkrami, których grube ściany i stropy nawet dziś robią niesamowite wrażenie. Zobaczyliśmy m.in. pozostałości schronu Hitlera oraz miejsca związane z najważniejszymi osobami III Rzeszy. To właśnie tutaj 20 lipca 1944 roku Claus von Stauffenberg przeprowadził nieudany zamach na Hitlera.

Trudno uwierzyć, że w tym ukrytym w lesie kompleksie znajdowały się kiedyś nie tylko schrony i baraki, ale także własna infrastruktura, łączność, kino czy stacja kolejowa. Dziś pozostały po nim przede wszystkim ogromne betonowe ruiny, które najlepiej pokazują skalę całego przedsięwzięcia.

Wyjazd zorganizowany przy wsparciu Miasta Chorzów w ramach zadania "Turystyka rowerowa dla każdego 2026"

Dzień 4 · Mamerki13.08.2026

Mamerki – bunkry, U-Boot i wieża widokowa

Druga część historycznego dnia – ogromny kompleks bunkrów i panorama jeziora Mamry.

🚌 Po Wilczym Szańcu Jurek zawiózł nas do Mamerek, czyli dawnej Kwatery Głównej Niemieckich Wojsk Lądowych.

I tutaj skala bunkrów zrobiła na nas chyba jeszcze większe wrażenie! 😲 W przeciwieństwie do Wilczego Szańca wiele schronów w Mamerkach nie zostało wysadzonych, dlatego do dziś zachowały się w bardzo dobrym stanie. W całym kompleksie powstało około 250 obiektów, w tym 30 żelbetowych schronów.

Mogliśmy wejść do wnętrza ogromnych bunkrów, przejść podziemnym tunelem i z bliska zobaczyć, jak wyglądało zaplecze jednego z najważniejszych wojskowych centrów dowodzenia na Mazurach.

⚓ Jedną z ciekawszych atrakcji była również replika niemieckiego U-Boota. Z Mamerkami przez lata związana była legenda, według której ogromne schrony miały służyć do produkcji niemieckich okrętów podwodnych.

Na koniec pozostało jeszcze wejście na 38-metrową wieżę widokową. Trochę schodów trzeba było pokonać, ale panorama jeziora Mamry i otaczających je mazurskich lasów zdecydowanie wynagrodziła wysiłek! 🌲🌊

🚴 Rowerowego dystansu tego dnia: 0 km

👣 Za to na nogach: ponad 16 000 kroków!

Czyli dzień odpoczynku od rowerów… tylko z nazwy. 😂

Wilczy Szaniec i Mamerki to zupełnie inne Mazury niż jeziora, lasy i rowerowe szlaki, które oglądaliśmy przez poprzednie dni. Tym razem była przede wszystkim historia, monumentalne bunkry i miejsca, które były świadkami wydarzeń II wojny światowej.

A dzięki Jurkowi mogliśmy spokojnie zostawić rowery w miejscu noclegowym i zrobić sobie całodniową wycieczkę busem. 🚌👍

Dzień czwarty zaliczony!

Wyjazd zorganizowany przy wsparciu Miasta Chorzów w ramach zadania "Turystyka rowerowa dla każdego 2026"

Dzień 514.08.2026

Giżycko, Twierdza Boyen i Niegocin

Po dniu bez rowerów wróciliśmy na dwa kółka – około 57 km przez Giżycko i Kruklanki.

🚴‍♂️ Mazury 2026 – dzień piąty! 🌲🌊☀️

Po jednodniowej przerwie od rowerów i zwiedzaniu Wilczego Szańca oraz Mamerek wróciliśmy na dwa kółka! 🚴‍♀️🚴‍♂️

Piąty dzień rozpoczęliśmy przy naszym drugim miejscu noclegowym w okolicach Żabinki, skąd ruszyliśmy na kolejną mazurską pętlę. Tym razem głównym celem naszej wyprawy było Giżycko.

Pierwsze kilometry prowadziły przez piękne mazurskie tereny w stronę Pozezdrza, a następnie przez Świdry i okolice Gajewa dotarliśmy do Giżycka.

🏰 Tutaj czekał na nas jeden z najważniejszych zabytków miasta – Twierdza Boyen. Tym razem nie ograniczyliśmy się tylko do krótkiego postoju – twierdzę zwiedziliśmy z przewodnikiem, dzięki czemu mogliśmy lepiej poznać jej historię, przeznaczenie poszczególnych obiektów i znaczenie całego kompleksu. Potężne mury, bramy, koszary i fortyfikacje zrobiły na nas naprawdę duże wrażenie.

Po zwiedzaniu ruszyliśmy dalej przez Giżycko, zahaczając o kolejną charakterystyczną atrakcję miasta – most obrotowy na Kanale Łuczańskim. 🚢

Nie mogło oczywiście zabraknąć również dłuższej przerwy nad Niegocinem. ⛵🌊 Giżycko to przecież jedno z żeglarskich serc Mazur, więc był czas na spacer, odpoczynek i nacieszenie się atmosferą miasta.

Po kilku godzinach spędzonych w Giżycku trzeba było jednak ponownie wskoczyć na rowery. 🚴

Droga powrotna prowadziła już inną trasą – przez kolejne mazurskie wsie, pola i lasy dotarliśmy do Kruklanek, gdzie zrobiliśmy jeszcze jeden dłuższy postój. Stamtąd pozostała już końcówka trasy prowadząca z powrotem w stronę Żabinki i naszego miejsca noclegowego. 🌲🏡

🚴 Na liczniku piątego dnia: około 57 km!

Po wczorajszych 16 tysiącach kroków nogi najwyraźniej uznały, że odpoczynku było już wystarczająco. 😂

Żabinka → Pozezdrze → Świdry → Giżycko → Kruklanki → Żabinka ✅

Kolejny dzień, kolejne kilometry i kolejne piękne miejsca zapisane w pamięci naszej mazurskiej wyprawy! 💚🚴‍♂️🌊

Wyprawa zorganizowana przy wsparciu Miasta Chorzów w ramach zadania "Turystyka rowerowa dla każdego 2026"

Dzień 615.08.2026

Hochwald, Węgorzewo, Mamerki i Sztynort

Finałowa pętla – około 75 km przez historię, porty, jeziora i północne Mazury.

🚴‍♂️ Mazury 2026 – dzień szósty! 🌲🌊☀️

Po wizycie w Giżycku przyszedł czas na kolejną rowerową pętlę. Tym razem z naszego miejsca noclegowego w Żabince ruszyliśmy w stronę Pozezdrza, Węgorzewa, Mamerek i Sztynortu.

Już na początku trasy czekało nas kolejne spotkanie z historią II wojny światowej. W lesie niedaleko Pozezdrza dotarliśmy do „Hochwaldu” – dawnej polowej kwatery Heinricha Himmlera. Kompleks składał się z kilku żelbetowych schronów, wartowni i podziemnego garażu, a najlepiej zachowanym obiektem pozostaje potężny schron samego Himmlera.

Z Pozezdrza ruszyliśmy dalej w kierunku Węgorzewa – jednego z najważniejszych żeglarskich miejsc północnych Mazur. 🚴‍♀️⛵ Przejechaliśmy przez miasto i okolice Kanału Węgorzewskiego, po czym obraliśmy kierunek na zachód, w stronę jeziora Mamry. Węgorzewskie trasy prowadzą m.in. w sąsiedztwie portów, kanału i dawnego zamku krzyżackiego.

Kolejnym punktem były Mamerki. To miejsce doskonale już znaliśmy – dwa dni wcześniej przyjechaliśmy tutaj busem z Jurkiem i dokładnie zwiedziliśmy ogromny kompleks bunkrów. Tym razem jednak mogliśmy powiedzieć: do Mamerek dotarliśmy również na rowerach! 🚴‍♂️💪

Stamtąd pojechaliśmy dalej do Sztynortu. ⛵🌳

To jedno z tych miejsc, gdzie mazurskie jeziora spotykają się z historią. Przy trasie znajduje się Pałac Lehndorffów, przez setki lat będący siedzibą jednego z najważniejszych rodów Prus Wschodnich. Pałac otacza rozległy park ze starymi alejami dębowymi, a tuż obok znajduje się jeden z najbardziej znanych portów żeglarskich na Mazurach.

Po Sztynorcie przyszedł czas na drogę powrotną. Przez mazurskie wsie, lasy i tereny pomiędzy jeziorami ruszyliśmy ponownie w kierunku Pozezdrza i Żabinki, gdzie zamknęliśmy kolejną dużą pętlę naszej wyprawy. 🌲🚴‍♀️

🚴 Na liczniku szóstego dnia: około 75 km!

Żabinka → Pozezdrze / Hochwald → Węgorzewo → Mamerki → Sztynort → Żabinka ✅

Tego dnia było wszystko, co na Mazurach lubimy najbardziej – rowery, jeziora, lasy, żeglarskie klimaty i spora dawka historii. A po sześciu dniach naszej wyprawy kilometrów w nogach było już naprawdę sporo! 😎💪🚴‍♂️

Wyjazd zorganizowany przy wsparciu Miasta Chorzów w ramach zadania "Turystyka rowerowa dla każdego 2026"